Nasza misja
Sprawiać, aby makrama była dostępna dla każdego - od kompletnych początkujących po zaawansowanych twórców.
O nas · nasza historia
Sztuka, głównie ludowa, nigdy nie była u nas hobby. Była językiem, którym mówiła nasza rodzina - od pokoleń.

Nasza rodzina od pokoleń jest związana z rękodziełem. Zaczęło się od ludowych ozdób i ich sprzedaży w krakowskich Sukiennicach oraz wysyłki do Polonii za granicę. Wolny czas nie był czasem przed telewizorem - był czasem na tworzenie. Sztuka, głównie ludowa, to nie było hobby. To był język, którym mówiła moja rodzina.
Dorastałam w tym. Nie uczyłam się rękodzieła - wychowywałam się z nim. Dziś wiem, że mam zespół niespokojnych rąk. Nosi mnie, żeby coś samemu zrobić. Żeby zaprojektować, poprawić, zakwestionować. Kreatywność mam we krwi i chyba nie miałam wyboru.
Moja Mama zajęła się makramą w 2010 roku. Kupowała wszystkie dostępne książki z instrukcjami. Oglądała filmy, które niestety pomijały ważne aspekty. Były o wszystkim, tylko nie o samym rzemiośle makramy. Było sporo projektów odkładanych „na potem”, aż potem zamieniło się w nigdy…
Przez lata szukałyśmy jednej rzeczy: osoby, kursu, który przeprowadzi od pierwszego węzła do ostatniego. Bez owijania w bawełnę.
Nie znalazłyśmy. Więc zrobiłyśmy to same.
Dziś Micrame Atelier tworzę razem z mamą. Ja projektuję wzory i kolory. Ona, z prawie sześćdziesięcioma latami doświadczenia w rzemiośle, odpowiada za kontrolę jakości. Pilnuje precyzji, porządnego splotu i dzieli się swoją wiedzą oraz dobrymi praktykami.
Dla nas to nie jest firma. To jest nasze rodzinne dziedzictwo.
Sprawiać, aby makrama była dostępna dla każdego - od kompletnych początkujących po zaawansowanych twórców.
Świat, gdzie ręcznie tworzone rzeczy są doceniane, a umiejętność tworzenia jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.